Niepokonane - Barbara Taylor Bradford

Każda wpływowa i osiągająca sukcesy rodzina prędzej czy później przysporzy sobie wrogów. Wrogowie mogą pojawić się wszędzie. Czasami będą to osoby z najbliższego otoczenia, a niekiedy nawet członkowie tejże familii, którzy w jakiś sposób zostali pominięci na przykład przy podziale majątku. Taki sfrustrowany „spadkobierca” będzie żył już tylko chęcią zemsty na tych, którzy w jakimś stopniu przyczynili się do jego „krzywdy”. Będzie knuł, spiskował, aż w końcu zaatakuje. Nigdy natomiast nie pomyśli, że na obecną sytuację sam sobie doskonale zapracował. To innych będzie obwiniał za własne niepowodzenia, a swoją nienawiść będzie kierował ku tym, którzy tak naprawdę nie są niczemu winni.

 

W rodzinie Harte’ów jeszcze za życia założycielki rodu – Emmy Harte – również pojawili się tacy, którzy za wszelką cenę pragnęli zbijać majątek kosztem pozostałych członków familii. Ci głupcy postąpili bardzo nierozważnie, jak gdyby nie znali Emmy i nie wiedzieli, czym takie działanie może się skończyć, jeśli sprawa wyjdzie na jaw. Ponieważ Emma Harte była wtedy u kresu życia, wiedziała, że musi podjąć naprawdę radykalne kroki, aby imperium handlowe, które budowała w pocie czoła przez tak wiele lat, nie zostało zniszczone po jej śmierci i nie przeszło w niepowołane ręce. Tak więc starsza pani przy udziale swoich zaufanych prawników spisała testament, którego warunki zaskoczyły praktycznie wszystkich. Ci, którzy spiskowali przeciwko niej, zostali niemalże wydziedziczeni, zaś wszelki splendor spadł na tych, którzy nigdy nie zawiedli zaufania staruszki. Celowo użyłam słowa „niemalże”, ponieważ Emma tylko na pozór sprawiała wrażenie nieprzejednanej i twardej kobiety. W głębi serca nawet o wrogów, w których żyłach płynęła jej krew, dbała jak nikt inny. Niemniej, wówczas czarnymi owcami w rodzinie okazali się przede wszystkim wnukowie Emmy, czyli Jonathan Ainsley i jego kuzynka Sara Lowther.

 

 

 

Przeczytaj całość