Białe róże dla Matyldy - Magdalena Zimniak

Wyobraźcie sobie, że planujecie przyszłość u boku ludzi, których kochacie i ufacie im całym sercem, aż tu nagle wszystko rozsypuje się niczym domek z kart. Wtedy z dnia na dzień zdajecie sobie sprawę, że to, w co wierzyliście praktycznie przez całe życie było jednym wielkim kłamstwem. Że ktoś z premedytacją oszukiwał, choć robił to w dobrej wierze, aby zapobiec tragedii. Czy bylibyście w stanie wybaczyć takie kłamstwo podszyte dobrymi intencjami? A może wolelibyście usłyszeć nawet najbardziej bolesną prawdę, ale jednak prawdę? Jak zachowalibyście się w sytuacji, kiedy każdy kolejny dzień przynosiłby ból, a wręcz rozpacz? Nigdy bowiem nie można mieć stuprocentowej pewności, że ktoś, kogo znamy i kochamy jest z nami szczery i niczego nie ukrywa. Ktoś kiedyś powiedział, że człowiek tak naprawdę nie zna nawet samego siebie, a co dopiero drugiej osoby, która gdzieś na dnie swojej duszy może skrywać najbardziej przerażające tajemnice. 

 

Beata Tyszkiewicz (nie mylić ze sławną polską aktorką) to młoda mężatka, która praktycznie miała wszystko. Wychowali ją kochający rodzice, a potem kiedy dorosła podjęła studia, poznała mężczyznę swoich marzeń, za którego w końcu wyszła za mąż. Jednym słowem była szczęśliwa. Nie można też zapomnieć o ciotce, z którą może nie łączyły ją jakieś szczególnie bliskie relacje, ale nie można też powiedzieć, że nie darzyła jej ciepłymi uczuciami. Ostatecznie to siostra jej matki, więc już przez sam fakt pokrewieństwa jej relacje z ciotką Matyldą były dość zażyłe. Beata wychowała się w domu, gdzie tak naprawdę niczego jej nie brakowało. Ojciec to dobrze znany dziennikarz piszący o sprawach niezwykle trudnych i kontrowersyjnych pod względem społecznym, zaś matka to psycholog ciesząca się dużym uznaniem. A teraz jest jeszcze Konrad, który świata poza nią nie widzi. Czego można chcieć więcej? Tylko pozazdrościć takiego życia, prawda?

 

 

 

Przeczytaj całość