Miasto odkupienia - Joseph O'Connor (ur. 1948)

James Joyce (1882-1941) napisał kiedyś do swojego brata, że w jego mniemaniu wolność w literaturze irlandzkiej to odchodzenie od angielskiej konwencji, co swoje źródło miało w jego nieprzeciętnym talencie. Irlandzka powieść nigdy nie była ograniczona przez konieczność kreowania schematycznej fabuły i takich samych bohaterów. Tak więc podejmowano szereg eksperymentów i wprowadzano innowacje, zamiast tworzyć klasyczną literaturę postkolonialną. Obce wpływy kulturowe sprawiły, że irlandzcy pisarze zgodnie podążali w kierunku poszukiwań tradycji innych ludzi, aby w ten sposób zrekompensować fakt, iż w ich literaturze brakowało własnego dogmatycznego literackiego dziedzictwa. Począwszy od Podróży Guliwera Jonathana Swifta (1667-1745), aż do Drakuli Abrahama Stokera (1847-1912) naginanie zasad realizmu jest czymś na kształt irlandzkiej emigracji. Sto lat temu Irlandia była jedynym regionem Zjednoczonego Królestwa, gdzie generowano rodzimą sztukę modernistyczną. Fascynacja grą słów i ekstrawagancją, które funkcjonowały już we wczesnym średniowieczu, stały się głównym aspektem irlandzkiej modernistycznej przygody, tak jak i jego mroczna i fragmentaryczna historia.

 

Powieść Josepha O’Connora – Miasto Odkupienia – jest pozbawiana tradycji, natomiast nafaszerowana jest wszelkiego rodzaju fotografiami, wierszami, listami, zapiskami bohaterów, wyciągami z ich dzienników, fragmentami irlandzkich ballad, czy też indywidualnymi historiami pochodzącymi z rozmaitych dokumentów i opowieści. Można przypuszczać, że jest to typowy irlandzki sposób pisania. Od czasów Laurence’a Sterne’a (1713-1768) do Jamesa Joyce’a literacki eksperyment irlandzkich pisarzy obejmował bardzo często zabawy z książką, którą traktowano jako obiekt materialny.



Przeczytaj całość