To, co zostało - Jodi Picoult

Pewnego dnia ktoś w mojej obecności powiedział, że druga wojna światowa to taki temat, o którym nie powinni pisać ludzie, którzy jej nie przeżyli. W innym razie, bez względu na to, jak bardzo będą się starać oddać realny obraz tamtych lat, nigdy im się to nie uda. Będzie to jedynie namiastka tego, co działo się ponad siedemdziesiąt lat temu. Pojawią się nieścisłości, a pisarze będą popadać z jednej skrajności w drugą, ponieważ albo wyolbrzymią jakieś fakty, albo znów spłycą do tego stopnia, że staną się one niczym innym, jak tylko karykaturą tamtych tragicznych czasów, natomiast przewrażliwieni czytelnicy nie omieszkają tego wytknąć. Czy zatem oznacza to, że współczesny literat nie powinien zabierać się za pisanie powieści z drugą wojną światową w tle? Czy powinien odpuścić i pozwolić, aby tak dramatyczna historia uległa przedawnieniu? Czy jeśli ktoś nie doświadczył okrucieństwa wojny na własnej skórze, to powinien o niej zapomnieć? Pamiętajmy, że osób z „wojennego pokolenia” z roku na rok jest coraz mniej i za jakiś czas nie będzie już wśród nas naocznych świadków, którzy byliby w stanie zdać nam wiarygodną relację. Wydaje mi się, że bez względu na to, w jakiej formie współcześni pisarze decydują się przedstawić czytelnikowi tragizm drugiej wojny światowej, muszą to robić nadal. Nie wolno im się wycofywać! Jesteśmy to winni zarówno tym, którzy zginęli, jak i tym, którym dane było przeżyć. I o tym należy pamiętać.

 

Całkiem niedawno tematem drugiej wojny światowej, a dokładnie problemem Holokaustu, zajęła się Jodi Picoult, która znana jest z powieści kontrowersyjnych i wzbudzających wręcz skrajne emocje. To, co zostało w niczym tak naprawdę nie przypomina innych książek Autorki. To jak gdyby nie ta sama Picoult, którą wszyscy znamy. W tej powieści odchodzi od starannie wypracowanego przez lata schematu i skupia się na czymś, o czym pisało już wielu przed nią i zapewne w przyszłości jeszcze wielu napisze. Niemniej, sposób ujęcia tematu jest niezwykle oryginalny i praktycznie przed każdym z nas stawia pytanie: Czy bylibyśmy w stanie wybaczyć mordercy, który ma na rękach krew tysięcy niewinnych ludzkich istnień?  Natomiast jeśli chodzi o kwestie historyczne, to tym, co najbardziej nas interesuje są dwa miejsca: getto żydowskie w Łodzi i Auschwitz II – Birkenau, czyli po prostu Brzezinka. Zacznijmy może od getta.  

 

 

 

Przeczytaj całość