Ja, Klaudiusz - Robert Graves

Władza cesarska w starożytnym Rzymie nie była dziedziczna, lecz prawnie ustanawiał ją senat, a nierzadko wojsko. Każdy cesarz posiadał mnóstwo sposobów na to, aby samemu wybrać swojego następcę; wskazać własnego ulubieńca i w ten sposób obdarzyć go uprzywilejowanym, stanowiskiem i odznaczeniami. Pomimo tego zarówno natura, jak i rozmaite okoliczności zazwyczaj stawały na przeszkodzie następowaniu syna po ojcu. Żaden z pierwszych cesarzy, czyli ani August (63 p.n.e.-14 n.e.), ani Tyberiusz (42 p.n.e.-37 n.e.), ani też Kaligula (12-41) nie zostawili po sobie syna. Ponieważ na ich dworze śmierć miała się całkiem dobrze, więc tuż przed odejściem w zaświaty trzeba było czepiać się nominacji tych, których nie darzyło się choćby najmniejszym promieniem sympatii. Oktawian August nigdy nie doczekał się męskiego potomka. Z kolei wnukowie po jedynej córce zmarli jeszcze przed dziadkiem, więc w tej sytuacji August musiał swoje oczy zwrócić w kierunku adoptowanego pasierba – Tyberiusza, z którym dzieliło go bardzo wiele.

 

Jedyny syn Tyberiusza – Druzus Młodszy, czyli inaczej Druzus II Kastor (13 p.n.e.-23 n.e.) – umarł na początku panowania ojca, więc następcą Tyberiusza został wnuk po jego bracie, osławiony Kaligula, który miał naprawdę sporo szczęścia, ponieważ jako jedyny ze wszystkich dzieci Germanika (15 p.n.e.-19 n.e.) uszedł siepaczom niejakiego Sejana (20 p.n.e.-31 n.e.) oraz samego Tyberiusza. Z kolei po odesłaniu Kaliguli do Hadesu, rządy w imperium objął Klaudiusz, a właściwie Tiberius Claudius Drusus Nero Germanicus (10 p.n.e.-54 n.e.). Był on stryjem Kaliguli, w którym tak naprawdę nikt nie upatrywał przyszłego władcy Rzymu. Swoje wyniesienie na tron Klaudiusz zawdzięczał temu, iż był on ostatnim męskim przedstawicielem dynastii julio-klaudyjskiej, sprawującej swoją władzę od czasów Oktawiana Augusta. Dynastia ta stopniowo wygasała z powodu zabójstw i swoistych wynaturzeń swoich przedstawicieli.

 

 

 

Przeczytaj całość