Skradziony czas - Anita Shreve

Temat drugiej wojny światowej jest niezwykle popularny w literaturze. Polscy autorzy z reguły piszą o ruchu oporu, żołnierzach Armii Krajowej czy obozach koncentracyjnych, natomiast w książkach pisarzy amerykańskich lub brytyjskich bardzo często można spotkać młodych mężczyzn służących w Royal Air Force (RAF). Wydaje się, że tego rodzaju tematy są już tak bardzo oklepane, że pisarze jedynie powielają albo swoich kolegów po piórze, albo wręcz samych siebie. Ileż można pisać o wojnie?! Prawdę powiedziawszy wszystkie powieści, w których poruszana jest tematyka wojenna, są do siebie bardzo podobne. Zmieniają się jedynie bohaterowie i ich nazwiska. Nie jest inaczej również w przypadku Skradzionego czasu. Fabuła powieści praktycznie nie zaskakuje niczym oryginalnym, a jednak mimo wszystko czytelnik chce poznać zakończenie historii opisanej przez Anitę Shreve.

 

Autorka nie jest mi obca. Po raz pierwszy z jej twórczością zetknęłam się przy okazji lektury Trudnej miłości. Książka po prostu mnie zachwyciła, czego nie mogę powiedzieć już o Żonie pilota, którą przeczytałam całkiem niedawno. Pomimo że ta ostatnia uważana jest powszechnie za światowy bestseller, na podstawie którego zrobiono także film, to jednak mnie niespecjalnie się spodobała. Jak w takim razie kwestia ta przedstawia się w przypadku Skradzionego czasu? Otóż, całkiem podobnie. Chociaż jest to literatura wojenna, to jednak mamy do czynienia również z prozą typowo kobiecą, a ta nie zawsze stoi na wysokim poziomie, nawet jeśli autorka jest międzynarodową gwiazdą. Dodam, że ta powieść także doczekała się swojej ekranizacji. Film wszedł na ekrany w 2003 roku.



 

Przeczytaj całość