Carski smok - Magda Witkowska, Catrin Collier
Obecnie ukraiński Donieck kojarzy nam się przede wszystkim z konfliktem rosyjsko-ukraińskim, w który pośrednio zamieszane są także inne kraje świata popierające Ukraińców i nakładające coraz to nowe sankcje gospodarcze na Rosję. Zapewne niewielu z nas zna historię tego miasta, która jest naprawdę bardzo ciekawa, ponieważ wiąże się z pewnym walijskim biznesmenem i sięga drugiej połowy XIX wieku. John James Hughes, bo o nim mowa, był niezwykle skromnym walijskim kapitalistą i inżynierem, który pozostawił trwały wkład w kraju leżącym ponad dwa tysiące kilometrów od jego ojczyzny. Obecnie spuścizna przemysłowca z Merthyr jest domem dla ponad dziewięciuset pięćdziesięciu tysięcy ludzi.
 
Donieckie obszary od bardzo dawna doświadczały szeregu istotnych wydarzeń, jak na przykład pogromu wojsk ruskich przez Mongołów w XIII wieku, czy też władzy Chanatu Krymskiego, a następnie Imperium Osmańskiego. Jeszcze półtora wieku temu na terenach donieckich nie było nic poza rozległymi stepami, które zwano „Dzikimi Polami”, opisywanymi przez Henryka Sienkiewicza. Na takim właśnie obszarze powstał Donieck. Początki założenia miasta datuje się na 1869 rok, kiedy car Aleksander II Romanow (1818-1881) zamarzył sobie, aby z Rosji uczynić przemysłową potęgę. W tym celu zaprosił do Imperium Rosyjskiego Johna Hughesa, który zainteresował go swoimi projektami dotyczącymi uzbrojenia i opancerzenia wojennych okrętów. I tak oto na terenie dzisiejszego Doniecka powstał pierwszy zakład metalurgiczny.
 
John James Hughes przybywając do Rosji i podejmując się jej rozbudowy liczył sobie pięćdziesiąt cztery lata. Z Walii zabrał ze sobą żonę, ośmioro dzieci oraz stu doświadczonych hutników i górników. Po niezwykle wyczerpującej podróży, Brytyjczycy musieli zacząć przyzwyczajać się do srogich zim, upalnych lat, a także licznych epidemii cholery i generalnie życia w trudnych warunkach. John Hughes zainwestował dwadzieścia cztery tysiące funtów w budowę osady, która wzorowana była na walijskim miasteczku. W osadzie miały znaleźć się herbaciarnia, szkoła, pub, szpital, jak również kościół pod wezwaniem świętego Jerzego i świętego Dawida. Miasto początkowo nazwano „Juzowka”. Nazwa pochodziła od słowiańskiej wymowy nazwiska przemysłowca, co w języku angielskim oznaczało „Hughesovka”.
 

 

Przeczytaj całość