Echo winy - Charlotte Link
Kiedy na miasto pada strach, a w niewyjaśnionych okolicznościach znikają małe dziewczynki, których ciała po kilku dniach znajdowane są w mało uczęszczanych miejscach, trzeba jak najszybciej schwytać sprawcę tych okrutnych morderstw. W tych okolicznościach przerażeni rodzice powinni robić wszystko, aby tylko nie dopuścić do tragedii i nie opłakiwać któregoś dnia własnego dziecka. Ale czy można wszystko przewidzieć i zapobiec tragedii, skoro kilkuletnie dziecko jest na tyle ufne, iż nie wyobraża sobie, aby jakiś miły straszy pan mógł zrobić mu krzywdę? Przecież on może spełnić wręcz najskrytsze marzenie, którego nie jest w stanie zrealizować nawet najbardziej kochająca matka, bo albo nie ma wystarczających środków finansowych, albo po prostu jest zbyt zajęta pracą i swoim własnym życiem, żeby jeszcze tracić czas na fanaberie swojego dziecka. Jak zatem należałoby ochraniać własne dziecko? Czy od najmłodszych lat uczulać je na kontakty z obcymi ludźmi, szczególnie z mężczyznami? Może jednak zdarzyć się tak, że niebezpieczeństwo będzie czaić się tuż obok i czasami ktoś, kogo znamy od wielu lat okaże się najgorszym zwyrodnialcem, jakiego kiedykolwiek nosił świat. Czy w takim razie my-dorośli jesteśmy w stanie nie dopuścić do sytuacji, w której nasze dziecko zostanie skrzywdzone lub wręcz zamordowane tylko dlatego, że ktoś przez lata doskonale się maskował i sprawiał wrażenie człowieka bez skazy? To są naprawdę bardzo trudne pytania i chyba nie można znaleźć na nie jednoznacznej odpowiedzi. Oczywiście bez względu na wszystko trzeba chronić dziecko przed zwyrodnialcami, ale też nie można zamykać go na świat, sprawiając tym samym, że któregoś dnia jedyne, co nasza pociecha będzie odczuwać to wszechobecny strach przed obcymi ludźmi, co zapewne zaprocentuje na przyszłość i niekorzystnie odbije się na dorosłym życiu tego małego dziś człowieka.
 
Przejdźmy teraz do książki, której zasadniczym motywem jest właśnie pedofilia. Chyba nie dziwi fakt, że Charlotte Link zdecydowała się poruszyć ten problem, skoro przestępstwa na tle seksualnym wobec dzieci są obecnie coraz bardziej powszechne. Przenieśmy się zatem na szkocką wyspę Skye, gdzie pewnego dnia dochodzi do tragedii. Otóż młode małżeństwo pochodzące z Niemiec, chcąc spełnić swoje marzenie dotyczące morskiej podróży dookoła świata zostaje staranowane przez bliżej nieznany olbrzymi statek. Na szczęście w ostatniej chwili udaje im się wyskoczyć z jachtu. Jedynym, co zdołali uratować w tej katastrofie jest ich własne życie. To miała być wyprawa, o której nigdy nie mieli zapomnieć. I chyba tak się właśnie stanie, tylko że przecież nie o takie wspomnienia im chodziło. W ramach przygotowań sprzedali wszystko, co mieli, a uzyskane środki finansowe włożyli właśnie w ten jacht i wszelkiego rodzaju zabezpieczenie podróży. Niestety, los okazał się dla Livii i Nathana Moore’ów okrutny i praktycznie w ciągu jednej sekundy zabrał im wszystko. Teraz nie mają ani domu, ani pieniędzy na to, żeby w jakiś sposób móc zabezpieczyć sobie egzystencję. Na grzbiecie mają jedynie przemoczone i poszarpane ubrania. Czy ktoś wyciągnie do nich pomocną dłoń? Czy znajdzie się jakiś dobry człowiek, który sprawi, że małżonkowie zdołają jeszcze odbudować to, co tak gwałtownie stracili?
 

Przeczytaj całość