Malownicze. Wymarzony dom - Magdalena Kordel
Jestem przekonana, że wielu z nas, mieszkających w dużych miastach, gdzie życie biegnie zbyt szybko, marzy czasami o wyrwaniu się z tego molochu i spędzeniu choćby kilku dni w jakimś zacisznym miejscu z dala od miejskiego huku i gonitwy za przeróżnymi sprawami dnia codziennego. Nie zawsze jednak można zmienić życie na zawołanie, bo przecież potrzebni są nam do tego też inni ludzie i jakieś przychylne zrządzenie losu. Nie wszystko bowiem zależy od nas samych. Na przykład szef musi pokazać, że ma serce na swoim miejscu i da nam te kilka dni urlopu, zamiast wymagać od nas, abyśmy z uśmiechem na ustach „sprzedali” należne nam wolne dni, bo przecież jesteśmy potrzebni firmie. Jest też rodzina, która musi przestać myśleć tylko o sobie i chcieć wypuścić nas z domu na zasłużony odpoczynek. Może też okazać się, że będziemy musieli o zgodę na samodzielny wypad za miasto poprosić naszych życiowych partnerów, którzy nie będą kręcić nosem i wyobrażać sobie Bóg wie czego. No bo przecież my na tym wypadzie możemy od razu dopuścić się zdrady, i co wtedy? Czarna rozpacz, prawda?
 
Jeśli już dopisze nam szczęście i jakimś sposobem wyjedziemy z miasta, wówczas musimy wyłączyć wszelkiego rodzaju urządzenia, które pozwolą innym nas namierzyć i dopiero wtedy możemy w pełni rozkoszować się błogim lenistwem na łonie natury. No tak, tylko ile można leniuchować? Kiedyś przecież będziemy musieli wrócić do naszego normalnego życia, prawda? I co wtedy? Jak znów przestawić się na życie w ciągłym biegu i stresie? A może najlepiej będzie, gdy już na stałe odetniemy się od poprzedniego życia i zaczniemy wszystko od nowa w spokoju i bez zbędnych napięć, biorąc przykład z głównej bohaterki książki Magdaleny Kordel? Tylko pytanie, czy Madeleine naprawdę rozpoczęła pewnego dnia bezstresowe życie na łonie natury? A może los zwyczajnie sobie z niej zadrwił, podtykając jej pod nos pewien opuszczony dom w malowniczym zakątku Sudetów? Zacznijmy jednak od początku.
 

 

Przeczytaj całość