Dziewicza podróż - Graham Masterton
Chyba każdy z nas zna historię legendarnego brytyjskiego transatlantyku typu Olympic, który należał do towarzystwa okrętowego White Star Line. Mowa oczywiście o Titanicu, który w nocy z 14 na 15 kwietnia 1912 roku zderzył się z górą lodową. Do tragedii doszło podczas dziewiczego rejsu na trasie Southampton-Cherbourg-Queenstown-Nowy Jork. Ta katastrofa sprawiła, że zaczęto rozważać nowelizację praw i zasad bezpieczeństwa morskiego. Na przestrzeni lat na temat Titanica wiele napisano, a także zrealizowano niemało filmów dokumentalnych i fabularnych. Wśród tych najbardziej znanych można wymienić przede wszystkim oskarową superprodukcję w reżyserii Jamesa Camerona z 1997 roku, w której główne role zagrali Leonardo DiCaprio i Kate Winslet. Ten wyciskacz łez co pewien czas przypominają poszczególne stacje telewizyjne. Są tacy, którzy mogą oglądać film bez końca i za każdym razem będą tak samo mocno się nim wzruszać.
 
W czasach kiedy jeszcze nie było samolotów, ludzie przemieszczali się z kontynentu na kontynent właśnie na pokładach statków, dlatego też przemysł żeglugi morskiej był wówczas bardzo dobrze rozwinięty. Właściciele przedsiębiorstw zajmujących się budową statków pasażerskich wręcz prześcigali się w udoskonalaniu swoich pływających jednostek. Jak to zazwyczaj w biznesie bywa, zapewne dochodziło wtedy również do rozmaitych afer, przekrętów o podłożu finansowym, co miało na celu wyeliminowanie konkurencji. Mnie osobiście statki pasażerskie kojarzą się z ogromnym bogactwem ludzi, którzy z nich korzystali.  Możliwe, że obecnie ta kwestia wygląda nieco inaczej, niż niegdyś, ale kiedy myślę o takim transatlantyku z pierwszej połowy XX wieku, wciąż mam przed oczami rozrywki dla bogaczy, które organizowane były na pokładach takich właśnie statków. Moja wizja dziwnym trafem nie bierze pod uwagę osób, które podróżowały w klasie trzeciej przeznaczonej dla zwykłej biedoty. A przecież ludzie ubodzy też musieli w jakiś sposób przemieszczać się z kontynentu na kontynent, kiedy jeszcze przemysł lotniczy nie był tak dobrze rozwinięty, jak obecnie albo nie było go w ogóle. Czasami chciałabym przenieść się w przeszłość i odbyć podróż morską w pierwszej klasie wśród przepychu, podpatrując ówczesnych bogaczy i ich styl życia.

 

 

Przeczytaj całość