Dworek pod malwami. Zranione dusze. - Marian Piotr Rawinis

W latach 1911-1912 w Polsce nie działo się najlepiej pod względem politycznym. Nasz kraj wciąż znajdował się pod zaborami, a w powietrzu czuło się rychły wybuch wojny. Mam oczywiście na myśli pierwszą wojnę światową, zwaną Wielką Wojną. Tego rodzaju niepokoje nie ominęły także rodziny Kalinowskich zamieszkujących w przepięknym majątku Kalinówka położonym niedaleko Białegostoku i porośniętym pachnącymi malwami. Właścicielem dworu jest ponad czterdziestoletni Michał Kalinowski, którego czytelnik poznał już w pierwszym tomie sagi zatytułowanej Dworek pod malwami. Nadzieje i tęsknoty. Sytuacja polityczna w kraju, a szczególnie ta dotycząca okolic Białegostoku, gdzie władzę sprawują Rosjanie, poważnie odbiła się na życiu rodziny Kalinowskich. Jak wiadomo, działa konspiracja, a co za tym idzie zawiązują się także spiski przeciwko carowi Mikołajowi II Aleksandrowiczowi Romanowowi (1868-1918). Trzeba naprawdę uważać, aby nie zostać – czasami wręcz zupełnie niewinnie – posądzonym o działalność przeciwko caratowi. Carska policja robi naloty na podejrzane miejsca, a kiedy znajdzie tam choćby najdrobniejszy dowód niewierności wobec władzy, wówczas następuje natychmiastowe aresztowanie, a potem więzienie, wywózka na Syberię albo nawet kara śmierci.

 

Tragedia na tle politycznym boleśnie dotknęła także rodzinę Kalinowskich. Otóż, któregoś dnia zrobiono rewizję majątku i okazało się, że jeden z członków familii posiada „szkodliwe” publikacje, za których posiadanie grozi najwyższa kara. Teraz osoba ta znajduje się gdzieś na terenie Rosji i tak naprawdę nikt nie wie, dokąd ją zabrano. Niemniej Michał Kalinowski nie spoczywa na laurach i robi wszystko, aby tylko doprowadzić do powrotu do domu członka rodziny. Czy mu się to uda? Czy zdoła przekupić wpływowych ludzi, aby doprowadzić do uwolnienia niesłusznie oskarżonego chłopaka? Może trzeba będzie błagać o łaskę samego cara? Czy zaprzyjaźnieni z Kalinowskimi Rosjanie zdołają pomóc w tej sprawie?

 

Przeczytaj całość