Magia i miłość - Nora Roberts

Dawno, dawno temu Cúchulainn z powodu swoich niezwykłych czynów zwrócił na siebie uwagę bogini Morrigan. Pewnego razu, po bardzo wyczerpującym dniu walk, śpiącego Cúchulainna obudził przeraźliwy krzyk dochodzący gdzieś z północy, czyli od strony, gdzie według celtyckiej legendy znajduje się Królestwo Umarłych, Sprawiedliwości i Ziemi. Rozkazał więc swojemu woźnicy o imieniu Leg zaprzęgać rydwan, aby natychmiast udać się w poszukiwaniu źródła owego przerażającego krzyku.

 

Skierowali się zatem na Północ. Gdy tak jechali, w pewnym momencie ich oczom ukazała się kobieta również powożąca rydwanem. Miała na sobie czerwoną suknię i czerwony płaszcz. Jej włosy i brwi były rude, natomiast w dłoni ściskała długą szarą włócznię. Cúchulainn natychmiast powitał nieznajomą kobietę i zapytał kim jest. Odpowiedziała, że jest córką króla o imieniu Buan (Wieczny), która zakochała się w Cúchulainnie po tym, jak usłyszała o jego bohaterskich czynach. Niestety, wojownik nie rozpoznał w kobiecie bogini i dlatego szorstko odparł, że ma lepsze rzeczy do roboty, niż zawracać sobie głowę miłością jakiejś niewiasty. Morrigan odpowiedziała, że to ona zawsze pomagała mu we wszystkich walkach, jakie stoczył w życiu, i że nadal będzie to robić w zamian za jego miłość. Na te słowa Cúchulainn odpowiedział niezwykle arogancko, iż nie potrzebuje pomocy na polu bitwy od nikogo, a już na pewno od żadnej kobiety. Wtedy bogini odparła: Jeśli nie chcesz mojej miłości i pomocy, będziesz miał tylko moją nienawiść i niechęć. Skoro sądzisz, że jesteś dobry w walce jedynie z powodu własnych umiejętności, to wystąpię przeciwko tobie i przybiorę wiele postaci oraz tak bardzo utrudnię ci walkę, aż wreszcie przeciwnik zyska przewagę. Wtedy Cúchulainn wyjął miecz, aby zaatakować tę straszną kobietę, lecz w tym momencie ujrzał tylko kruka siedzącego na gałęzi. Kruk okazał się jednym z wcieleń bogini, a wojownik w końcu zrozumiał, że właśnie odrzucił pomoc straszliwej Morrigan.

 

 

Przeczytaj całość