Stulecie winnych. Ci, którzy walczyli, - Ałbena Grabowska-Grzyb
Podczas drugiej wojny światowej Brwinów wyszedł obronną ręką, jeśli wziąć pod uwagę zniszczenia materialne, które okazały się naprawdę niewielkie. W samym Pruszkowie działania wojenne w ogóle nie miały miejsca, jeśli nie liczyć niemieckiego nalotu w pierwszym dniu wojny oraz sowieckiego, który został przeprowadzony w trakcie ostatniej okupacyjnej nocy. Zagrożenia były jednak realne, ponieważ w czasie Kampanii Wrześniowej Brwinów znajdował się w strefie bezpośrednich działań wojennych. W tym kontekście wymienia się dwie niezwykle krwawe bitwy, które miały związek z odwrotem oddziałów armii „Łódź”. Rozegrały się one w okolicach Pruszkowa. Jedna z nich miała miejsce we wsi Ołtarzewo w dniach 12-13 września 1939 roku, natomiast druga była sześciogodzinnym bojem na stosunkowo niewielkim terenie położonym pomiędzy Brwinowem a Pruszkowem i kosztowała życie stu dwudziestu polskich żołnierzy. Bitwa rozegrała się 12 września 1939 roku. W obydwu bitwach Polacy byli stroną atakującą, natomiast polskie oddziały biorące w nich udział to jednostki ugrupowania armii „Łódź”.
 
W Bitwie pod Brwinowem starły się 36. Pułk Piechoty Legii Akademickiej dowodzony przez podpułkownika Karola Ziemskiego ps. Wachnowski (1895-1974) oraz niemiecka 4. Dywizja pancerna z 10. Armii generała Georga Reinhardta (1887-1963). Zadaniem 36. Pułku Piechoty było utorowanie drogi na Warszawę dla 28. Dywizji Piechoty. W razie klęski, pułk miał wycofać się do Puszczy Kampinoskiej. Tak więc rankiem 12 września 1939 roku Polacy opanowali dworzec kolejowy w Brwinowie. Nieco wcześniej (dokładnie o godzinie piątej rano) 1. Kompania z 36. Pułku Piechoty została ostrzelana przez niemiecki patrol motocyklowy. Z kolei około godziny dziewiątej I Batalion z 36. Pułku Piechoty zajął Otrębusy, zaś II Batalion zdobył zachodnie zabudowania Parzniewa. Około południa I Batalion usiłował zdobyć Helenów, ale niestety atak załamał się pod silnym ostrzałem z moździerzy oraz broni maszynowej. Polacy zmuszeni byli zatem wycofać się w rejon stacji kolejowej w Brwinowie. Godzinę później do walki przystąpiła niemiecka 4. Dywizja Pancerna wspierana przez oddziały z 31. Dywizji Piechoty. Pomimo fatalnej sytuacji Polakom udało się jednak odeprzeć atak. Drugie niemieckie natarcie ruszyło około godziny wpół do czwartej po południu, lecz i ono zostało odparte, ponieważ na pomoc I Batalionowi przybyli żołnierze z 28. Dywizji Piechoty. Niemcy, którzy ponieśli dość spore straty, przestali atakować około godziny wpół do szóstej po południu. Z kolei późnym wieczorem wykrwawiony polski pułk wycofał się na teren Puszczy Kampinoskiej. Ciężki sprzęt i działa zostały zniszczone i pozostawione na terenie parku. Wszędzie widać było resztki umundurowania, porzucony sprzęt, a także połamaną broń i amunicję. To, co jeszcze nadawało się do użytku zostało zabrane przez mieszkańców.

 

 

Przeczytaj całość