A jednak miłość - Barbara Taylor Bradford
Spory pomiędzy Albańczykami zamieszkującymi Kosowo (autonomiczna prowincja Serbii) a Serbami tak naprawdę trwały od wieków. W 1989 roku Federalna Republika Jugosławii zniosła jednak autonomię Kosowa, co doprowadziło do tego, iż Albańczycy natychmiast zaczęli bojkotować wszelkiego rodzaju serbskie instytucje. Trzeba dodać, że stanowili tam ponad dziewięćdziesiąt procent ogółu ludności. Kiedy w 1991 roku doszło do rozpadu Jugosławii, wówczas kosowscy Albańczycy wystąpili o przyznanie prowincji niepodległości. Przeprowadzono zatem referendum, w którym większość obywateli opowiedziała się za niepodległością. Tak więc rozpisano wybory, na skutek których wybrano prezydenta i parlament. Niemniej Serbia nie uznała nowo wybranych władz.
 
W związku z powyższym powstało tak zwane „państwo w państwie”. W dodatku Wyzwoleńcza Armia Kosowa zaczęła nawoływać do zbrojnego buntu, zaś serbskie represje skierowane wobec albańskich Kosowarów doprowadziły do zaostrzenia się napięć na terenie całej prowincji. Fakt ten w konsekwencji doprowadził w 1998 roku do wybuchu walk, natomiast władze w Belgradzie, na których czele stał Slobodan Milošević (1941-2006), przeprowadziły masowe wysiedlenia Albańczyków, nie przejmując się zupełnie sprzeciwem międzynarodowej społeczności. W wyniku tych działań około ośmiuset pięćdziesięciu tysięcy uchodźców z Kosowa szukało schronienia głównie na terenie Albanii i Macedonii, gdzie uzyskali pomoc od Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw Uchodźców (z ang. United Nations High Commissioner for Refugees) oraz innych organizacji o charakterze humanitarnym. Z kolei wobec ludności pozostałej w Kosowie zastosowano straszliwe represje, mordowano cywilów, jak również przeprowadzano czystki etniczne.

 

 

 

Przeczytaj całość