Ono - Dorota Terakowska

Gwałt to dla każdej kobiety traumatyczne przeżycie. Czasami potrzeba długich lat i dziesiątek sesji terapeutycznych, aby zgwałcona kobieta zaczęła znowu w miarę normalnie funkcjonować. Jednak ślad w psychice pozostaje już do końca życia. Są tacy, którzy twierdzą, że to, co ją spotkało jest tylko i wyłącznie jej winą. Na pewno sprowokowała zwyrodnialca i sama się o to prosiła. Taka opinia dotyczy szczególnie młodych kobiet, które preferują pewien styl ubierania się oraz nie stronią od imprez i napojów wyskokowych. Ale czy tak jest naprawdę? Czy ci wszystkowiedzący mędrcy mają rację, zrzucając winę za gwałt na kobietę? Na pewno nie. Bo przecież żaden rozsądnie myślący mężczyzna nie porwie się na taki czyn, kiedy kobieta mówi stanowcze „NIE”, bez względu na to, jak jest ubrana, czy ile alkoholu w siebie wlała.

 

O Ewie, głównej bohaterce powieści Doroty Terakowskiej, również można byłoby powiedzieć, że sama sobie zasłużyła na to, co ją spotkało. W końcu robiła wszystko, aby tylko zwrócić na siebie uwagę tej męskiej części widowni, która wraz z nią wkraczała w nowy wiek w jednej z dyskotek znajdującej się gdzieś na południu Polski. Ten wielki drewniany barak jest szczytem marzeń każdej dziewczyny. Bo to właśnie tam wreszcie można zaistnieć i spotkać tego jedynego wyśnionego, który zapewni lepsze życie, a koleżanki zzielenieją z zazdrości. Ewa nie jest wykształcona ani bogata. Pracuje w sklepie u Grubego i boi się, że tak już zostanie. Zestarzeje się tam i oprócz jej dziwacznej rodziny nikt nie będzie miał pojęcia, że w ogóle żyła na tym świecie. Toteż Sylwester 2000 jest dla niej ostatnią szansą, aby wyrwać się z tego prowincjonalnego miasteczka. No, może nie zaraz wyrwać, ale przynajmniej pokazać na co ją stać. Dlatego też, kiedy o północy didżej drze się do mikrofonu, że to właśnie ona została wybrana Dziewczyną Dwudziestego Pierwszego Wieku, Ewa nie dowierza jego słowom. Myśli, że to jakaś pomyłka. Jednak to nie jest żadna pomyłka. Tak więc gdy dziewczyna otrząsa się z pierwszego szoku, wkracza na podium i daje czadu! A potem, sama nie wiedząc kiedy, ląduje w zielonym renault w towarzystwie trzech młodych mężczyzn, czego owocem będzie ONO.

 

 

Przeczytaj całość