Magda. Pożegnanie z pokoleniem - J.B. Poznanski

Na przestrzeni lat na temat Powstania Warszawskiego powiedziano i napisano już bardzo wiele. Opublikowano mnóstwo wspomnień osób biorących czynny udział w powstańczych walkach, wyprodukowano także niemało filmów opowiadających o tamtym dramatycznym zrywie militarnym mającym miejsce na ulicach okupowanej Warszawy. Z całą pewnością Powstanie Warszawskie było największym militarnym zrywem w zajętej przez Niemców Europie. Trzeba jednak pamiętać, że walka była nierówna, ponieważ strona polska była tak naprawdę nieprzygotowana do pokonania Niemców. Liczono na pomoc sojuszników, którzy zawiedli i pozwolili, aby ci – w przeważającej części – bardzo młodzi ludzie wykrwawili się do ostatniej kropli krwi. Fakt, że Powstańcy zdołali walczyć sześćdziesiąt trzy dni – według niektórych osób – zakrawa na cud. Nie można jednak odmówić Powstańcom odwagi, choć ktoś mógłby powiedzieć, że to wcale nie była odwaga, lecz zwykłe szaleństwo romantyków zapatrzonych w działania swoich poprzedników, którzy sprzeciwiali się zaborcom. Z drugiej strony jednak nieludzkie i zbrodnicze lata okupacji hitlerowskiej w pełni tłumaczą decyzję o wybuchu Powstania Warszawskiego.

 

Pierwsze dni walk wywołały ogólny entuzjazm u warszawiaków, gdyż wydawało się, że zwycięstwo nad znienawidzonym okupantem jest w zasięgu ręki. Przecież jeszcze przed wybuchem Powstania tysiące warszawiaków z ogromną radością w sercach obserwowało Niemców wycofujących się na zachód przez most Poniatowskiego i w Alejach Jerozolimskich. W tym pochodzie widać było również kolaborantów ubranych w niemieckie mundury, a wśród nich często szli żołnierze Armii Czerwonej. Ten widok był niesamowity, a sami wycofujący się sprawiali wrażenie armii, która poniosła sromotną klęskę. Szli zatem, ciągnąc za sobą łupy zdobyte w mijanych wsiach. Wśród tych łupów były krowy czy furmanki zaprzężone w chude i słabowite szkapy. Pochodowi temu towarzyszył dobiegający z dala przytępiony huk bitwy pancernej, która toczyła się pomiędzy Niemcami a Sowietami w rejonie Wołomina.

 

 

 

Przeczytaj całość