Pustkowia - Blake Crouch

Był taki czas, kiedy wszelkiego rodzaju krwawe thrillery czy horrory omijałam szerokim łukiem. Na samą myśl o powieści, gdzie krew leje się strumieniami, ciarki przechodziły mi po plecach. Być może do tego typu książek, jako czytelnik, musiałam dojrzeć. W końcu pomyślałam sobie, że chyba już najwyższy czas, aby przestać przed nimi uciekać i ukrywać się za spokojnymi powieściami obyczajowymi czy historycznymi. Czytelnik też musi się rozwijać, zamiast wciąż tkwić w tym samym miejscu. Tak więc Pustkowia to pierwsza książka tego typu, która tak naprawdę kilka lat temu wpadła mi w ręce zupełnie przypadkiem. Na okładce przeczytałam opis i stwierdziłam, że brzmi całkiem nieźle. Sama okładka również wydawała mi się dość interesująca, więc dlaczego nie skorzystać?

 

Andrew Thomas wiedzie sobie całkiem spokojne życie w oczekiwaniu na rozpoczęcie trasy promującej jego najnowszą powieść pod tytułem Spiekota. Andy jest wziętym pisarzem, a jego thrillery biją wszelkie rekordy popularności. Mężczyzna właśnie odpoczywa w swojej posiadłości nad jeziorem Norman w Północnej Karolinie. Pewnego dnia Andrew otrzymuje list, w którym nadawca informuje go, że na terenie jego posiadłości znajdują się zakopane zwłoki niejakiej Rity Jones. Jak się potem okazuje kobieta to czarnoskóra nauczycielka, która zaginęła jakiś czas wcześniej. W liście znajdują się również instrukcje w kwestii dalszego postępowania Andy’ego. Tajemniczy nadawca ostrzega, że w razie niezastosowania się do jego wytycznych, to właśnie Andrew zostanie oskarżony o zamordowanie kobiety. Prawdziwy morderca wszystko dokładnie zaplanował. Po pierwsze, ukradł ze szpitala próbki krwi Andrew, którą następnie oblał zakrwawione zwłoki ofiary. Po drugie, z kuchni Andy’ego zabrał też nóż do jarzyn, który rzekomo posłużył mu jako narzędzie zbrodni. Tak więc w razie nieposłuszeństwa, cała wina spadnie na młodego pisarza. W związku z tym Andrew nie widzi innego wyjścia, jak tylko bez słowa sprzeciwu zastosować się do reguł gry, jaką prowadzi nadawca listu.

 

 

 

Przeczytaj całość