Łowcy aniołów (Strażnicy Nirgali, #2) - Agnieszka Wojdowicz

Po odniesieniu spektakularnego sukcesu zazwyczaj przychodzi czas na świętowanie. Tak dzieje się zarówno w przypadku osobistych powodzeń, jak i sukcesów na znacznie większą skalę, jak na przykład wygranie wojny czy wzmocnienie swojej pozycji na arenie międzynarodowej. Pokonanie przeciwnika, który zagrażał naszemu spokojowi lub próbował zawłaszczyć nasze mienie jest nie lada osiągnięciem. Największe szczęście daje jednak człowiekowi to, że w pewnym momencie był w stanie odnieść zwycięstwo nad Złem, które od jakiegoś czasu panoszyło się w jego życiu i usiłowało zrobić wszystko, aby tylko doprowadzić do upadku człowieka. W takiej sytuacji ważna jest też obrona wartości, w które się wierzy i które kierują życiem danej osoby. Czasami sukces polega również na tym, że mścimy się na kimś za doznane krzywdy. Tylko czy kiedy jest już po wszystkim, naprawdę możemy poczuć ulgę i triumfować?

 

Na pewno ulgę i ogromne szczęście czują mieszkańcy Nirgali – fantastycznej krainy wymyślonej przez Agnieszkę Wojdowicz. Krainy, która de facto niewiele różni się od świata, w którym żyje współczesny czytelnik. Tym razem spotykamy bohaterów w momencie, kiedy wydaje im się, że to, co najgorsze jest już za nimi. Zakon mściwych i okrutnych mnichów Hauruki został pokonany i praktycznie mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że walka wciąż trwa. Owszem, nie wszyscy, którzy jeszcze nie tak dawno walczyli, mogą świętować razem z przyjaciółmi, gdyż teraz znajdują się w niewoli u wroga, ale generalnie w Nirgali panuje radosna atmosfera. Oczywiście nasi bohaterowie nie zapomnieli o swoich druhach i tylko czekają sposobnej chwili, aby ruszyć im na ratunek. Najpierw jednak trzeba obmyślić stosowny plan działania. Zarówno mieszkańcy Nirgali, jak i ci, którzy im sprzyjają muszą też pamiętać, że wróg wcale nie odpuścił i w najmniej spodziewanym momencie znów zaatakuje, aby przejąć władzę i dokończyć swojego dzieła.

 

 

Przeczytaj całość