Zakręty losu. Braterstwo krwi - Agnieszka Lingas-Łoniewska
Pierwszym skojarzeniem, jakie przychodzi nam do głowy, kiedy myślimy o braterstwie krwi jest zapewne pogański rytuał, polegający na mieszaniu krwi dwóch osób zupełnie sobie obcych, niespokrewnionych w żaden sposób, które łączy ze sobą jedynie niezwykle silna, a wręcz dozgonna przyjaźń. Jednak braterstwo krwito także związek zupełnie od nas niezależny. Związek, o którym już ktoś wcześniej zdecydował, nie pytając nas o zgodę.
 
Gdyby Krzysztof Borowski wiedział, jak wiele będzie musiał poświęcić i cierpieć przez tego, z którym połączyły go więzy krwi, choć nie miał na to żadnego wpływu, zapewne nie chciałby mieć z nim nic wspólnego. Gdyby ktoś wcześniej uświadomił mu, ilu ludzi z jego najbliższego otoczenia będzie czuć paraliżujący strach tylko na sam dźwięk imienia tego, który nie ma dla nikogo litości, być może pozbyłby się go własnymi rękami. Ale z drugiej strony, czy można znaleźć w sobie wystarczająco dużo siły, aby móc tego dokonać, skoro w żyłach płynie ta sama krew?
 

 

Przeczytaj całość