Pod sztandarem miłości. Rok 1794 - Renata Czarnecka
Wszyscy, którym historia Polski nie jest obca, doskonale wiedzą, że tak naprawdę Rzeczpospolita okupowana była jeszcze przed drugim rozbiorem. Ta wojskowa okupacja obcych mocarstw oraz rządy targowiczan stały się dla kraju niezwykle uciążliwe, dlatego też ludność bardzo szybko zaczęła manifestować swoje niezadowolenie i buntować się przeciwko zaistniałej sytuacji, zawiązując spiski przeciwko okupantowi. Z drugim rozbiorem Polski (1793 rok) łączą się chyba najbardziej krwawe wydarzenia spośród wszystkich trzech rozbiorów. Niemniej, to rok 1794 przyniósł ostateczną klęskę i stał się swego rodzaju preludium do trzeciego rozbioru.
 
Co w takim razie przyniósł wspomniany wyżej pamiętny rok 1794? Otóż, w marcu tegoż roku wybuchło powstanie narodowe skierowane przeciwko Rosji i Prusom. Rewolcie dowodził generał Tadeusz Kościuszko (1746-1817). Jednak ówczesny król, Stanisław August Poniatowski (1732-1798), nie poparł walki ludu, mającej na celu wyrwanie się spod jarzma okupanta. W zamian monarcha w dniu 19 marca wystosował list do księcia Józefa Poniatowskiego (1763-1813), w którym uznał za swój święty obowiązek „trzymać z Rosjanami”. Mało tego. W momencie, gdy dowiedział się o charakterze działań Tadeusza Kościuszki, natychmiast uznał go za rebelianta, którego on – jako sojusznik Rosji – zmuszony jest zwalczać wszelkimi możliwymi siłami. W związku z tym w dniu 2 kwietnia król złożył swój podpis na uniwersale przeciwko powstaniu, który przygotowany został przez Departament Sprawiedliwości Rady Nieustającej. W owym akcie Stanisław August Poniatowski stanowczo potępiał rewolucję francuską (1789-1799), natomiast swój naród wzywał do opamiętania się oraz usilnie przestrzegał przed wiarą w pomoc ze strony Francji.
 
 

Przeczytaj całość