Elizabeth - Barbara Taylor Bradford

Kiedy Elżbieta I Tudor (1533-1603) rozpoczynała swoje panowanie miała dwadzieścia pięć lat. Była córką Anny Boleyn (ok. 1507-1536) i Henryka VIII Tudora (1491-1547). Po śmierci matki, która na rozkaz swojego królewskiego małżonka, została skrócona o głowę, mała Elżbieta bardzo straciła w oczach swego ojca. Z jednej strony Henryk cierpiał z powodu utraty żony, którą niegdyś ubóstwiał do tego stopnia, że był zdolny porzucić dla niej poprzednią małżonkę, a nawet popaść w konflikt z papieżem, zaś z drugiej nienawidził Anny za to, że dopuściła się zdrady, a wręcz uwikłała się w relacje kazirodcze ze swoim bratem i parała się czarną magią. Wszystkie te oskarżenia były grubymi nićmi szyte, lecz Henryk był wówczas w takim stanie psychicznym, że można było mu wmówić dosłownie każdą bzdurę, a ten bez wahania przyjmował ją za prawdę. Nienawiść króla do Anny sprawiła, że niewinnej Elżbiecie oberwało się rykoszetem i bardzo długo nie mogła wkraść się w łaski ojca, który przy każdej nadarzającej się ku temu okazji wykrzykiwał: Elżbieta nie jest moją córką, a tylko jakimś bękartem, który uzurpuje sobie prawa do bycia krwią z mojej krwi! Na szczęście przed śmiercią Henryk VIII uznał ją za swoją spadkobierczynię i w testamencie ujął jako ewentualną następczynię tronu Anglii, gdyby przypadkiem jej młodszy brat Edward (1537-1553) i starsza siostra Maria (1516-1558) przedwcześnie pożegnali się z tym światem, nie zostawiając po sobie męskiego potomka.

 

Wstępując na angielski tron po śmierci Marii I Tudor, Elżbieta zdawała sobie sprawę z tego, że przyjdzie jej stawić czoło wrogom, których miała wszak pod dostatkiem. Przecież natychmiast po śmierci Marii, John Dudley, 1. książę Northumberland (1501-1558) usiłował zawłaszczyć Anglię, wprowadzając na tron wnuczkę siostry Henryka VIII Tudora – Jane Grey (1537-1558) – która zarazem była synową księcia. Potem przyszły poważne problemy z krewną Marią I Stuart (1542-1587), czyli królową Szkocji wychowaną we Francji i wciąż spiskującą przeciwko Elżbiecie I Tudor celem odebrania jej władzy w Anglii. Przynajmniej taka była oficjalna wersja, zaś córka Henryka VIII jedynie utwierdzała się w tym przekonaniu, doprowadzając ostatecznie do egzekucji Marii. Tak więc Elżbieta stale musiała się za siebie oglądać i sprawdzać, czy przypadkiem ktoś nie chce jej wbić noża w plecy, czasami wręcz w dosłownym tego słowa znaczeniu. Niemniej miała obok siebie również oddanych ludzi, jak doradcę Williama Cecila, 1. barona Burghley (1520-1598) oraz ukochanego Roberta Dudleya, 1. hrabiego Leicester (ok. 1533-1588). Z tym ostatnim królową łączył burzliwy romans, choć są tacy, którzy twierdzą, że ich związek był jedynie platoniczny i nigdy nie został skonsumowany, stąd określenie Elżbiety mianem Królowej-Dziewicy (z ang. The Virgin Queen).

 

 

 

Przeczytaj całość