Któż z nas nie czytał w dzieciństwie popularnej baśni Hansa Christiana Andersena (1805-1875) zatytułowanej Królowa Śniegu? Zapewne nie ma na świecie człowieka, który nie znałby tej pięknej i mądrej baśni, którą Autor napisał w 1844 roku, natomiast opublikował ją rok później. Na przestrzeni lat powstało także kilka jej ekranizacji, które nieprzerwanie zachwycają nie tylko najmłodszych widzów, ale również i tych starszych, wspominających beztroskie lata swojego dzieciństwa. Jak wiadomo, baśniowa Królowa Śniegu to postać niezwykle mroczna i przywodząca na myśl wszystko, co złe, ale też kojarząca się z wizualnym pięknem. Nie można bowiem zaprzeczyć, że jej skuta lodem kraina nie fascynuje ludzkości od pokoleń. Tak więc podczas gdy jedni pisarze inspirują się w swojej twórczości nieśmiertelnymi dramatami Williama Shakespeare’a (1564-1616), tak inni sięgają po baśnie Andersena, aby na ich podstawie stworzyć własną uniwersalną opowieść. Jedną z takich właśnie autorek jest Anna Klejzerowicz znana czytelnikom przede wszystkim z powieści obyczajowych z kryminałem w tle, wśród których należy wymienić takie tytuły, jak Ostatnią kartą jest Śmierć, Medalion z bursztynem czy cykl powieści z Emilem Żądło w roli głównej (Sąd ostateczny, Cień gejszy, Dom naszej pani, Zaginione miasto).

 

Jak już wspomniałam wyżej, motywem przewodnim najnowszej powieści Anny Klejzerowicz jest baśń Andersena – Królowa Śniegu. Miejscem akcji jest fikcyjna gmina Kryszewo położona niedaleko Gdańska. Zamieszkujący ją ludzie stanowią przykład typowego małomiasteczkowego społeczeństwa. Każda plotka rozchodzi się lotem błyskawicy, zaś lokalny sklep to swoiste centrum informacji – bynajmniej nie turystycznej – gdzie każdy może bez problemu dowiedzieć się co takiego słychać w miasteczku i jego okolicach. Ostatnio wśród mieszkańców ogromne zainteresowanie, ale i niewyobrażalny lęk, budzą zgony z powodu zamarznięcia. Było ich zbyt dużo, aby móc traktować je w kategoriach zwykłego przypadku. Ludzie zamarzają w mało uczęszczanych miejscach, a jedyne, co ich łączy to pociąg do alkoholu. Choć zima jest naprawdę sroga, to jednak nie można przecież za wszystko obwiniać aury. Coś zatem musi być na rzeczy. Nie dziwi więc fakt, iż w końcu ktoś pragnie rozwikłać tajemnicę tych nieszczęsnych zamarznięć. Tą osobą jest niejaka Felicja Stefańska.

 

 

 

Przeczytaj całość