Hrabina. Tragiczna historia Elżbiety Batory - Rebecca Johns

 

Chyba każdemu z nas znane jest nazwisko „Batory”. Bez względu na to czy interesujemy się historią, czy zupełnie nie leży ona w kręgu naszych zainteresowań nazwisko to obiło nam się o uszy chociażby na lekcjach historii w szkole, i związane jest z monarchą, który objął władzę w Polsce w maju 1576 roku, jako następca Henryka III de Valois, który w 1574 roku praktycznie uciekł z naszego kraju do rodzinnej Francji, w wyniku czego na ziemiach polskich nastało prawie półtoraroczne bezkrólewie. Stefan Batory, bo o nim mowa, po ślubie z Anną Jagiellonką – córką Zygmunta I Starego – objął tron w Polsce. O tym, jakim był władcą i czego dokonał, nie będę opowiadać, ponieważ książka, o której dziś mowa nie dotyczy bezpośrednio Stefana Batorego, a jego siostrzenicy – Elżbiety.
 
Kim zatem była węgierska hrabina Elżbieta Batory (z węg. Báthory Erzsébet)? Podobnie jak Anglia doczekała się królowej z przydomkiem „krwawa”, tak też historycy nazywają ową węgierską hrabinę, lecz geneza pochodzenia tegoż przydomku jest zgoła inna niż w przypadku Marii I Tudor. Mówią, że Elżbieta Batory przyszła na świat zła do szpiku kości, zaś jej uwielbienie dla sadyzmu podsycały akty okrucieństwa, których była świadkiem we wczesnym dzieciństwie. Przykładem niech będzie egzekucja pewnego Cygana, którego zaszyto w końskim brzuchu i pozostawiono w osamotnieniu, aby w ten sposób dokonał żywota. Jako małe dziecko, fascynowało ją również oglądanie wszelkich innych tortur, jak odcinanie ludziom nosów czy uszu. Kiedy Elżbieta była już nieco starsza do fascynacji sadyzmem doszła również rozpusta.



 

 

 

Przeczytaj całość