Godzina dzieci - Marcia Willett
Starość to czas, który w życiu niemalże każdego człowieka nadejdzie prędzej czy później. Jeśli ktoś nie pożegna się z życiem w młodym wieku, to logiczne jest, iż rzeczonej starości dożyje. Ludzie generalnie boją się wieku podeszłego. Obawiają się zmian, jakie zajdą w ich życiu. Pojawi się zniedołężnienie. Nie ominą nas choroby. Dla młodego pokolenia możemy stać się bezużyteczni i jedyne, co nas wtedy będzie czekać to dom opieki. Chyba dlatego tak wielu ludzi twierdzi, że jedyne, co Panu Bogu nie wyszło, to właśnie starość. Ale czy na pewno tak jest? Może człowiek sam kreuje sobie w wyobraźni taki obraz własnej jesieni życia, a potem podświadomie do niego dąży. Ludzka psychika naprawdę wiele może. Dzięki niej możemy przyciągać do siebie to, co dobre, ale też i to, co jest złe. Niemniej starość na pewno wiąże się ze wspomnieniami. Osoby w podeszłym wieku bardzo często wracają myślami do tego, co było. Ludzie z tęsknotą spoglądają wstecz, niejednokrotnie żałując błędów, które popełnili. Wspominają też tych, którzy stanęli na ich drodze, a których być może już nie ma. Czują smutek na samą myśl, że poprzez swoje postępowanie kogoś skrzywdzili albo nie zdążyli powiedzieć tego, co powinni byli powiedzieć. Drugiej szansy nikt już nie da, bo życie jest tylko jedno i powtórki nie będzie.
 
Tak więc jeśli człowiek dożywa starości w spokoju bez zbędnych wyrzutów sumienia, wówczas wszystko jest w jak najlepszym porządku. Niestety, znacznie gorzej sprawa przedstawia się wtedy, gdy do późnej starości ukrywamy tajemnicę, którą powinniśmy byli wyjawić dawno temu, lecz z jakichś przyczyn tego nie zrobiliśmy.

 

 

 

 

 

Przeczytaj całość