Tajemny dziennik Marii Antoniny - Carolly Erickson
Po tragiczne losy Marii Antoniny Habsburg, a właściwie Marii Antonii Josefy Johanny von Österreich sięgało już wielu pisarzy tworzących powieści historyczne. Jej osoba stała się także inspiracją dla filmowców, którzy biografię tej nietypowej królowej Francji przenieśli na duży ekran. Większość z nas zapewne wie, iż Maria Antonina została skazana na śmierć przez ścięcie. Był to efekt zamieszek towarzyszących Wielkiej Rewolucji Francuskiej (1789-1799). Nieco wcześniej głowę stracił również jej mąż – król Ludwik August XVI z dynastii Burbonów. Wyrok śmierci był decyzją sądu rewolucyjnego i na jego mocy Maria Antonina została skazana na ścięcie dokładnie 15 października 1793 roku. Była więźniarką o numerze 280 i z takim właśnie numerem wstępowała na podest gilotyny 16 października 1793 roku. Złośliwie nazywana była Madame Deficyt. Wstępując na podest z nożem gilotyny, najprawdopodobniej nadepnęła przypadkiem na nogę kata. Miała wówczas wypowiedzieć takie oto słowa: „Przepraszam, monsieur, zrobiłam to niechcący.”
 
Po ścięciu Ludwika XVI w dniu 21 stycznia 1793 roku, Maria Antonina została 1 sierpnia przewieziona do więzienia zwanego Conciergerie. Tam oskarżono ją o spisek przeciwko Francji. Niektórzy twierdzili, że w więzieniu przyjęto ją z szacunkiem należnym królowej. Każdego dnia przychodziły tłumy gapiów, aby zobaczyć nową „atrakcję turystyczną”. Tak właśnie lud Francji ją traktował – jako atrakcję turystyczną. Lecz z drugiej strony byli i tacy, którzy naprawdę jej współczuli, co w zaistniałych okoliczności mogło uchodzić wręcz za cud. Zanim Maria Antonina trafiła na szafot, została poddana wstępnemu przesłuchaniu. Gdy przyprowadzono ją do sądu, oczom zgromadzonych tam ludzi ukazała się kobieta blada, z gołębimi włosami, ale mimo to wciąż dumna. Nie tego oczekiwano. Ludzie sądzili, że stanie przed nimi wyniosła dama obwieszona diamentami. Już dzień po ogłoszeniu wyroku Marię Antoninę załadowano na wóz, którego używano do transportu pospolitych przestępców i związano jej ręce. Następnie wieziono ją na szafot przez ulice Paryża, które tamtego dnia pękały w szwach od szydzącego tłumu.



 

Przeczytaj całość