Obserwator - Charlotte Link, Anna Makowiecka-Siudut
Każdego dnia mijamy na ulicy dziesiątki rozmaitych osób. Tak naprawdę nie wiemy kim one są. Podążając codziennie tą samą drogą – czy to do szkoły, na uczelnię, czy do pracy – widzimy te same twarze. Ci ludzie podobnie, jak my, również gdzieś się speszą i dokądś zmierzają. Zazwyczaj patrzymy na nich obojętnie, bez żadnych emocji, natomiast reagujemy przeważnie tylko wtedy, gdy spotkamy kogoś znajomego. Ale czy z drugiej strony też tak to wygląda? Czy dla tych wszystkich ludzi, którzy mijają nas na ulicy także jesteśmy kimś zupełnie nieznanym? Możliwe, że nie. Być może wśród tych osób jest ktoś, kto specjalnie wychodzi z domu o danej porze, aby natknąć się na nas, a potem podążyć naszym tropem. Niekoniecznie musi to być psychopata, który zamierza zrobić nam krzywdę. Może to być osoba, która tak naprawdę nie ma nic szczególnego do roboty i kierowana zwyczajną nudą wychodzi co rano z domu, aby przyglądać się innym na ulicy i kreować w swojej wyobraźni ich życie. Podobnie rzecz może przedstawiać się w przypadku obserwacji ludzkich domów/mieszkań. Czasami ktoś obsesyjnie pragnie usuwać się z własnego lokum, ponieważ ci, z którymi je dzieli, nie są w stanie go zrozumieć. Lepiej więc zejść im z drogi i nie narażać się na przykre docinki z ich strony. Wtedy bardzo łatwo jest popaść w swego rodzaju wręcz chorobliwe „badanie” życia sąsiadów czy innych osób, które niekoniecznie muszą zwracać uwagę na swojego obserwatora. A zatem podejdźmy do okna i zobaczmy czy przypadkiem nikt uporczywie nie wpatruje się w nasz dom lub okna naszego mieszkania.
 

 

 

 

Przeczytaj całość