Wyznania Katarzyny Medycejskiej - C.W. Gortner, Paweł Korombel

Na kartach historii zapisało się naprawdę wiele kobiet, którym do dziś przypisuje się szczególne okrucieństwo. Tak więc w Anglii władała Maria I Tudor, która nie bez powodu zyskała przydomek „Krwawa Mary”. Na Węgrzech „działała” legendarna wampirzyca – Elżbieta Batory, która rzekomo piła krew dziewic sprowadzanych na swój zamek. Nie mało na sumieniu miała także caryca Katarzyna II, zwana „Semiramidą Północy”. Nieco rzadziej natomiast w tymże kontekście okrucieństwa wspomina się o Katarzynie Medycejskiej, choć przecież to właśnie ona odpowiada za rozpętanie bestialskiej rzezi w Paryżu w pamiętną noc świętego Bartłomieja z 23 na 24 sierpnia 1572 roku, podczas której życie straciło trzy tysiące ludzi. Kim zatem była królowa, która z jednej strony była na tyle wyrozumiała, iż potrafiła każdego dnia patrzeć w oczy kochance swojego męża, a z drugiej wystarczająco nieustępliwa, aby doprowadzić do tak wielkiej masakry o podłożu religijnym?

 

Katarzyna Medycejska wywodziła się z włoskiego rodu Medyceuszów. W czasach, kiedy żyła Katarzyna, nazwisko to miało naprawdę ogromne znaczenie i robiło wielkie wrażenie na dworach ówczesnej Europy. Dwóch stryjów Katarzyny Medycejskiej zasiadało na tronie papieskim. Byli to Leon X i Klemens VII. Niemniej jednak, jej rodzina uważana była za kupiecką, a to było równoznaczne z tym, że także za gorszą od innych. Jean des Carsa w swojej książce pod tytułem Kobiety, które zawładnęły Europą, o Medyceuszach pisze, że byli to „plebejusze, bankierzy, agitatorzy, trybuni pospólstwa.” Tak więc niskie pochodzenie nigdy nie zostało Katarzynie zapomniane, ale dzięki poparciu samego papieża wartość tej osieroconej już w dzieciństwie dziewczynki znacznie rosła na rynku matrymonialnym.



 

 

 

Przeczytaj całość