Przekleństwo - Karol Bunsch

Po śmierci Bolesława II Śmiałego, który w 1081 lub 1082 roku został najprawdopodobniej zgładzony na wygnaniu przez swoich przeciwników, rządy w Polsce objął jego młodszy brat – Władysław I Herman. Tylko czy można mówić o władaniu krajem przez Władysława Hermana w kontekście samodzielnych rządów, skoro książę wciąż czuł na karku oddech palatyna Sieciecha? Lud polski nadal opłakiwał Bolesława Szczodrego, a jego konflikt z biskupem Stanisławem ze Szczepanowa nie przez wszystkich traktowany był jak coś karygodnego. Byli tacy, którzy twardo stali po stronie króla, zaś biskup stał się dla nich stroną winną wszelkich nieszczęść, bo to przecież on złamał formułę ślubowania, która wyraźnie stwierdzała, że biskup krakowski powinien w każdej kwestii być posłuszny królowi, a przede wszystkim nie powinien mieszać się w sprawy polityczne. Owszem, historia podaje, iż Stanisław ze Szczepanowa piętnował rozpustne życie Bolesława Śmiałego, który żył z kochanką, zaś prawowitą żonę miał za nic. Ale czy było w tym coś osobliwego? Przecież królowie znani byli z tego, iż utrzymywali nałożnice i nikt z tego powodu nie nakładał na nich ekskomuniki. Musiało zatem chodzić o coś znacznie poważniejszego, skoro na Bolesława została rzucona klątwa z ust duchownego. Można zatem przypuszczać, że w grę wchodziły sprawy polityczne i brak pokory u biskupa Stanisława. A ponieważ król Bolesław II Szczodry znany był ze swojej porywczości i gwałtownego charakteru, nie dziwi fakt, iż w pewnym momencie zwyczajnie nie wytrzymał i skazał biskupa na obcięcie członków.


 

 

Przeczytaj całość