Handlarka złotem - Iny Lorentz

Wojny czy mniejsze konflikty wybuchające na tle religijnym mają miejsce od wieków. Tego rodzaju spory nie są nowością i przypuszczalnie będą one obecne na świecie dopóki będą istnieć ludzie i wyznawać różne religie. Media przez cały czas donoszą o krwawych próbach nawracania na wiarę, która w mniemaniu fanatyków uznawana jest za tę najlepszą i taką, która musi opanować cały świat. W naszych małych społecznościach również nie brak konfliktów na tle religijnym. Ileż to razy ktoś krzywym okiem patrzył na swojego sąsiada mieszkającego za ścianą tylko dlatego, że ten jest ateistą albo praktykuje inną religię? Ileż to razy ten „innowierca” spotkał się z wyzwiskami skierowanymi pod jego adresem? Brak tolerancji, któremu człowiek tak ochoczo się poddaje, rodzi kłótnie, które prędzej czy później obracają się w nienawiść tak wielką, że dochodzi do bratobójczych wojen, podczas których krew leje się strumieniami.

 

Holokaust kojarzy nam się przede wszystkim z osobą Adolfa Hitlera i latami drugiej wojny światowej. Okazuje się jednak, że zagłada ludności żydowskiej miała miejsce już dużo wcześniej, tylko wówczas występowała pod inną nazwą. Wtedy był to po prostu Pogrom, a nie-Żydzi zdolni byli do najgorszych okrucieństw, aby tylko pozbyć się wyznawców Prawa Mojżeszowego. Tam, gdzie rozprzestrzeniała się święta inkwizycja, żaden Żyd nie mógł czuć się bezpiecznie. Mordowanie, wypędzanie, odbieranie mienia było na porządku dziennym. Oczywiście ta kwestia nie dotyczyła tylko wyznawców judaizmu, lecz wszystkich innych religii, oprócz katolickiej, która wówczas miała być tą najlepszą. Skupmy się jednak na ludności żydowskiej, ponieważ stanowi ona trzon fabuły Handlarki złotem.

 

 

 

Przeczytaj całość