Czy wierzycie w istnienie światów równoległych? Czy możliwe jest, aby w tym samym momencie drugi „Ty” lub druga „Ja” wykonywali te same czynności? Czy w jakiejś innej rzeczywistości funkcjonują stworzenia, które są do nas-ludzi bardzo podobne, a może nawet identyczne pod względem wyglądu i cech charakteru? Gdzie zatem szukać takiego świata? Czy jest on blisko? A może bardzo daleko? Gdzieś za Morzem Południowym i Borami Słońca Mniejszego albo Jeziorem Północy? Na chwilę obecną taki świat na pewno odnajdziemy w książkach Agnieszki Steur. Autorka do tej pory wydała dwa tomy trylogii, w których opowiada o niezwykłej krainie i równie wyjątkowych istotach, które ten kraj zamieszkują. Ale zacznijmy od początku.

Jangblizja to świat, w którym nie dzieje się dobrze. Już od pewnego czasu jest on pogrążony w wojnie, której końca tak naprawdę nie widać. Nic więc dziwnego, że mieszkańcy Jangblizji żyją w ciągłym strachu. Wielu z nich zaginęło. Dzieci potraciły rodziców. Nie wiadomo czy zabrała ich śmierć, czy może żyją gdzieś uwięzieni, licząc na to, iż ktoś wreszcie przywróci im wolność. Aby uchronić swoje dzieci przed gniewem Szmaragdowej Pani, której wojska tak niespodziewanie zaatakowały Jangblizję, król Taro Karmit Namin i królowa Zara zdecydowali się na wyprawienie ich do Tamtego Świata, gdzie książęta żyli przez wiele miesięcy i dokonali tam odkryć, o których nawet im się nie śniło. Zdali sobie sprawę, ile tak naprawdę zostało przed nimi ukryte. Nawet rodzice, którym przecież można bezgranicznie zaufać, nie okazali się tacy idealni. Nana i Roan szczególnie zawiedli się na swoim ojcu. Czy zatem będą w stanie mu wybaczyć to, co uczynił swoim poddanym? Czy król Taro dostanie drugą szansę nie tylko od swoich dzieci, ale także od poddanych? Czy władca Jangblizji będzie zdolny do tego, aby móc naprawić wyrządzone krzywdy i czy będzie można mu ponownie zaufać?

 

 

Przeczytaj całość