Tajemnica znachorki - Sabine Ebert

W epoce średniowiecza znachorki wielokrotnie traktowane były niczym czarownice i nawet trafiały na stos z powodu swojej profesji. Chociaż nagminnie korzystano z ich usług, to jednak nierzadko uważano, iż zajmują się one czarną magią i rzucają klątwy, a nawet są zdolne podać truciznę swoim wrogom lub zrobić to na czyjeś zlecenie za niemałe pieniądze. Niemalże każda średniowieczna osada miała w swoich murach znachorkę – albo jak kto woli cudotwórczynię – która zastępowała mieszkańcom felczera bądź wykształconego medyka, na którego z reguły stać było jedynie tę bogatszą część ówczesnego społeczeństwa. Tak więc znachorka-zielarka musiała nie tylko leczyć choroby czy opatrywać rany rycerzom wracającym z pola bitwy, ale też bardzo często wzywana była do porodów i wtedy pełniła rolę akuszerki. Pomimo że obawiano się jej nieprzeciętnych zdolności leczniczych, to jednak na brak pracy raczej narzekać nie mogła.

 

Frankonia to kraina historyczna położona na południu Niemiec, niegdyś zwanych Świętym Cesarstwem Rzymskim Narodu Niemieckiego. W epoce średniowiecza Frankonia stanowiła jedno z pięciu księstw niemieckich, obok Lotaryngii, Szwabii, Bawarii i Saksonii. W tym momencie najbardziej interesuje nas okres panowania Fryderyka I Barbarossy, zwanego też Rudobrodym. To właśnie za jego rządów rozgrywa się akcja Tajemnicy znachorki. Fryderyk I Barbarossa pochodził z dynastii Hohenstaufów i był bratankiem oraz następcą Konrada III Hohenstaufa (1093-1152), a także ojcem – między innymi – Henryka VI Hohenstaufa (1165-1197) i Filipa Szwabskiego (1177-1208).



 

Przeczytaj całość