Pan Przypadek i korpoludki - Jacek Getner

Praca w korporacji z pewnością nie należy do najłatwiejszych. Ciągły stres, walka o dominację nie tylko na rynku, ale też wśród współpracowników, a do tego jeszcze bezustanne patrzenie na ręce konkurencji mogą naprawdę wyczerpać. Czasami nawet wielkie pieniądze nie zrekompensują utraconego zdrowia czy rodziny, bo trzeba wiedzieć, że dzień pracy w korporacji z reguły wykracza poza standardowe osiem godzin, co oczywiście negatywnie może odbić się na relacjach rodzinnych i towarzyskich takiego „korpoludka”. Nierzadko również trzeba poświęcić weekendy bądź należny urlop, ponieważ w innym razie może okazać się, że pewnego dnia jedyne, co znajdziemy na naszym biurku, to wypowiedzenie. Wielokrotnie zdarza się także, iż nasz „korpoludek” stresującą pracę przynosi do domu i stale katuje najbliższych swoimi zawodowymi problemami. Jak w takim razie żyć z kimś takim pod jednym dachem? Przyznacie, że trudno, prawda? W takiej sytuacji chyba jedynym logicznym rozwiązaniem jest potraktowanie pracy w korporacji z humorem, który w zdrowych i rozsądnych dawkach już niejednokrotnie zmienił obraz otaczającej nas rzeczywistości.

 

To właśnie wspomniane powyżej poczucie humoru stanowi domenę trzech opowiadań, które serwuje nam Jacek Getner w swojej najnowszej książce zatytułowanej Pan Przypadek i korpoludki. Niniejsza lektura stanowi trzecią część serii, której głównym bohaterem jest detektyw-amator o nazwisku Przypadek. Jak na ironię losu już sama godność tego detektywa wskazuje na to, że będziemy mieć do czynienia z kimś, kto tak naprawdę w żaden sposób nie kształcił się w swoim fachu. Nie uczęszczał ani do szkoły, gdzie mógłby wyuczyć się swojej profesji, ani też nie jest to były policjant, któremu zupełnie nie wyszła praca – na przykład – w sekcji kryminalnej policji. Nasz Przypadek, a dokładnie Jacek Przypadek, to absolwent prawa, który detektywem został przez zupełny… przypadek. O początkach jego detektywistycznej działalności dowiadujemy się z pierwszej części serii – Pan Przypadek i trzynastka. Czy zatem w tych okolicznościach możemy mówić, że nasz bohater jest złym i nieprofesjonalnym detektywem? O nie! Jacek Przypadek to jak najbardziej skuteczny nielicencjonowany detektyw, którego od fachowców w tej dziedzinie odróżniają jedynie metody działania prowadzące w konsekwencji do rozwiązania danej zagadki.

 

 

 

Przeczytaj całość